Wielka Partynicka IV Wrocław 10-11.03.2018

W drugi weekend marca nasi klubowicze stanęli do rywalizacji o Złotą Podkowę  na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych na Partynicach.

Rafi

W konkurencjach mogliśmy oglądać Iwonę z Pepe i Acem, Leszka z Mali i Aniołkiem, Irenę z Erą i Oz, Anię z Rafim i Efim , Agnieszkę z Aurą i Bonem, Zosię z Illy, Franiem i Ernim, Gosię z Kają, Wiolę z Berią i Monikę z Morionem.

Zawody sędziowała czołowa czeska sędzina Lenka Pánková.

Nasi zawodnicy wielokrotnie stawali na najwyższym podium, a dwie nasze klubowiczki zgarnęły Złote Podkowy wygrywając całość zawodów w kategorii small i large.

"eSeczki" i "eLeczki" nasze! Aga z Aurą i Zośka z Frankiem 👈 wygrywają IV edycję Wielkiej Partynickiej 🐾🏆🏆🏇 Brawo dziewczyny 😍

Posted by Klub Sportowy Agility Extreme Dog on Montag, 12. März 2018

Kilka zdjęć i filmików Extremalnych :

Pepe

Bono

Oz

i nasi najmłodsi stażem zawodnicy :

Wiola i Beria Jumping0 1. miejsce

#wielkapartynickaWiolka z Berią i ich zwycięski 🥇Jumping 0 🤗🤘👌

Posted by Klub Sportowy Agility Extreme Dog on Dienstag, 13. März 2018

Beria

Posted by Monika Marzęda on Montag, 12. März 2018

Morion

Erni Wielka Partynicka 2018

Erni rocked 😀 Once had speed close to 7m/s !!! He is so fast, clever and confident <3 He was born to start on competition and I love this <3 got 5x 1st place and only one DIS 😀 ~Zosiahttps://youtu.be/WuF6o0kkr6U

Posted by Silesias Devil Team on Montag, 12. März 2018

Erni

Mistrzostwa Polski Agility 2017

W tym roku polska czołówka spotkała się w Bydgoszczy by zawalczyć o tytuł Mistrza Polski Agility 2017 !

Nasi klubowicze oczywiście również stanęli do walki by zmierzyć się z niezwykle szybkimi torami czeskiej sędziny Alice Boháčovej.

Nasz klub reprezentowali:

Leszek Kalisz z Aniołkiem i Mali, Iwona Kalisz z Pepkiem, Kluską i Acem, Zosia Kowalczewska z Illy i Frankiem, Anna Filiks z Rafi, Irena Kempinska z Frutą i Oz, Agnieszka Winiecka z Aurą i Bonem oraz Alicja Kocowicz z Tipem.

Nie obyło się bez małych sukcesów naszych zawodników, ale pochwalimy się tymi największymi :

Iwona z Pepkiem w pięknym stylu zdobyli tytuł Mistrza Polski w kategorii medium

Zosia z Ilka zdobyli tytuł II wice Mistrza Polski

Kilka przebiegów naszych klubowiczów:

Ala z Tipem:

Agnieszka z Aurą:

Posted by Agnieszka Winiecka – Kin on Donnerstag, 14. Dezember 2017

 

Mistrzostwa Świata Agility Liberec 2017

zdjęcie: Yasuhiro Ohori

Cztery emocjonujące dni  Mistrzostw Świata Agility już za nami ! Najważniejsze „agilitowe” wydarzenie roku, czas prawdziwie sportowych wrażeń i emocji!

W tym roku reprezentanci czterdziestu trzech krajów spróbowali swoich sił w czeskim Libercu. Zawodnicy brali udział w konkurencjach drużynowych i indywidualnych.

Tory oceniali światowej klasy sędziowie:  Mirja Lapanja ze Słowenii oraz  Petr Pupík z Czech.

 

Polska reprezentacja uzyskała kwalifikacje do startu na podstawie punktów zdobytych w czasie trzech zawodów ( sześciu dni startów) – w Bydgoszczy, Katowicach i Warszawie.

Jak co roku, nie zabrakło naszych klubowiczów!  Barwy naszego kraju dzielnie reprezentowały -> w kategorii medium : Iwona Kalisz z pudelkiem Pepe  oraz w kategorii small : Zosia Kowalczewska z schipperke Illy.

Ten rok stał się  wyjątkowy dla polskiego agility, ponieważ to właśnie polska drużyna Large  w kategorii drużynowej stanęła na najwyższym miejscu, co jest niesamowitym osiągnięciem, historycznym dla polskiego agility !

fot. Anna Muszyńska

fot. Anna Muszyńska

Jeśli chodzi o sukcesy Pani Iwony to po tych zawodach znalazła się ze swoim pudelkiem Pepe w Top 20!  – (17 miejsce Jumping, 20 miejsce Agility Team!  ). Świetny wynik jak na tak młodego stażem psa, no, ale przecież Iwona jest niezwykle utytułowaną zawodniczką, zdobywającą laury oraz zachwyt publiczności na zawodach już od wielu lat w Polsce i Europie.

Iwona Kalisz z Pepe :

 

Ogólnie nasza drużyna Medium zajęła w Jumpingu 15 miejsce,  w Agility 12 miejsce, natomiast łącznie 15 miejsce.

Jeśli chodzi o moje przebiegi, to obyło się bez „czystych” biegów, natomiast jestem bardzo zadowolona z postępu jakiego dokonała moja Illy na przestrzeni swojej „kariery” 🙂 .Nasze biegi były płynne, a Illy zrelaksowana i skupiona na zadaniu, wypełniała (niemalże) wszystkie moje polecenia idealnie.

Podsumowując drużyna Small w której biegałyśmy zajęła 16 miejsce w jumpingu, a w agility 22 miejsce, łącznie 21 miejsce.

Illy podczas jumpingu drużynowego:

 

Zawody były cudowne, precyzyjna organizacja, idealna nawierzchnia (sztuczna trawa), a do tego wymagające torki. Czego chcieć więcej do szczęścia…?

Natomiast jestem niezwykle dumna z wciąż rosnącego poziomu agility w Naszym kraju, a także prestiżu jakim cieszą się nasi zawodnicy, do czego w tym roku, przysłowiowy kamień milowy dołożyły reprezentantki Polski w najbardziej obleganej, oraz konkurencyjnej klasie – Large. Jest to bardzo motywujące!

fot. Yasuhiro Ohori

fot. Roman Nemesszeghy

fot. Yasuhiro Ohori

 

Następne Mistrzostwa Świata Agility odbędą się w Szwecji 🙂

Zosia

Seminarium z Tomkiem Jakubowskim 26-27.10.2013r.

Seminarium z Tomkiem Jakubowskim 26-27.10.2013r.

W ostatni weekend października mieliśmy przyjemność trenować pod okiem Tomka Jakubowskiego, spędziliśmy dwa bardzo udane dni w wesołej i pełnej zapału atmosferze

Większości z Was Tomka nie trzeba przedstawiać 🙂 Podziwiamy go za niesamowity styl handlingu i szybkość, jaką razem ze swoimi psami uzyskuje na torze. Poza tym świetnie umie zmotywować człowieka do pracy, widać że uczenie innych to jego pasja! Dlatego weekend minął nam baardzo szybko, stanowczo weekendy są zbyt krótkie na tak wspaniałe seminaria 🙂 Tomek na co dzień prowadzi szkołę Animag (http://www.animag.eu/), szkoli także psy na przewodników osób niewidomych, oraz, co oczywiste, uprawia psie sporty – agility i obiedience.

Seminarium zostało zorganizowane przez Zofię Kowalczewską i Alicję Kocowicz, nasz klub miał przyjemność udostępnić teren pod to wydarzenie. Cieszymy się, że mogliśmy wspomóc nowo powstające inicjatywy seminariów we Wrocławiu! Oby było ich coraz więcej 🙂

Nasi dzielni klubowicze nie odpuścili także i tego semi. Pojawili się – wspomniane organizatorki Zosia z Illy i Ala z Tipem, Iwona i Ace, Monika z Famą i Sockym, Krystyna i Garshii, Anita z Giną. Pogoda na szczęście także nie odpuściła 🙂 Październik żegnał nas całkiem sympatyczną, ciepłą a czasami nawet słoneczną aurą.

Gina kątem oka widzi już, gdzie ma biec dalej. Tylko o czym myśli Tomek? Czy było OK? (fot. Gabriela Szubert)

Uczestnicy zostali podzieleni a cztery grupy związane stricte z zaawansowaniem teamów, ale torki… już niekoniecznie 😉 Tomek chciał sprawdzić na co stać poszczególne grupy, by dokładnie wiedzieć, jak pracować z każdą z nich. Wystarczyło mu kilka chwil by ocenić nad czym należy popracować u poszczególnych psów i całych grup. Następnie skupiał się na konkretnych elementach lub zmieniał układ przebiegu dla zespołów. Dzięki temu każdy mógł wyciągnąć jak najwięcej nie będąc poszkodowanym 🙂

Moment, gdy trener rozstawiał przeszkody, a następnie ustawiał numerki można by zaliczyć do najbardziej emocjonujących chwil dla naszych teamów 🙂 Nie raz ktoś chwycił się za głowę z miną wyrażającą „I jak ja mam to pobiec?”. W torkach układanych przez Tomka diabeł tkwi… w szczegółach! Torki miały zawsze po kilka technicznych zagadek, na które oczywiście metoda była, a nawet kilka…. cały szkopuł, by wpaść na nie i jeszcze co ważniejsze – poprawnie wykonać, a z tym to było różnie. Ale spokojnie, od czego jest Tomek? By wyłapać wszelkie nieciekawe momenty i w mig je naprawić 🙂

Im szybciej pies zrozumie nasze intencje, tym szybciej będziemy mogli przejść dalej. Brzmi banalnie? 🙂 (fot. Gabriela Szubert)

Bardzo często okazywało się, że popełniamy błędy o których nawet nie wiemy. Drobne poprawki i rady ze strony Tomka i było o niebo lepiej. Prowadzący miał także w zanadrzu kilka porad co do ćwiczenia wysyłania, ciasnych skrętów, outów dla mniej zaawansowanych uczestników. Dzięki pomocy i wskazówkom Tomka wszyscy w ten weekend spisali się wyśmienicie i zapełnili wiele braków handlingowych, a on sam… skromny i bardzo zaangażowany w każdy team – do tego stopnia, że trudno go było zawołać na przykład na obiad 😀

Drugiego dnia było nieco trudniej. Po pierwsze – dawało się we znaki pierwsze lekkie zmęczenie psów i przewodników. Ale tylko fizyczne! Zapał i motywacja nie zmieniły się nic a nic. Nawet pomimo jeszcze bardziej skomplikowanych torków 🙂 W tak krótkim czasie postępy muszą przychodzić szybciej! 😉 Chcieliśmy móc wyciągnąć jak najwięcej, póki tylko mieliśmy Tomka na miejscu. Niezapomnianą atrakcją dnia drugiego była sprytnie wpleciona jedna prosta, na której nasi uczestnicy musieli się sprężyć i pokazać co oznacza prawdziwy sprint! Zakończony odpowiednim nawróceniem psa na hopkach, żeby nie było za prosto… 😉

Po slalomie zaczynamy prostą – skok w dal, hopka, tunel … i nawrotka. Tip spisał się wzorowo, Ala też 🙂 (fot. Gabriela Szubert)

Po takich atrakcjach nikt nie może narzekać, że nie było ciekawie, ani że nic się nie nauczył 🙂 Dziękujemy Ci Tomku za spędzony z nami weekend, było na prawdę wspaniale i chcemy więcej!

Dziękujemy także Alicji Kocowicz i Zofii Kowalczewskiej za zorganizowanie tego seminarium.

A także wszystkim fotografom (było ich sporo 🙂 ) w szczególności Gabrieli i Sarze za ogrom zdjęć, które zgodziły się udostępnić w naszym poście 🙂

Więcej zdjęć z seminarium znajdziecie w ich prywatnych galeriach:

Seminarium z Iwoną Gołąb

Seminarium z Iwoną Gołąb 12-13.10.2013r.

W październikowy weekend (12 i 13 października) gościliśmy na naszym klubowym terenie utytułowaną zawodniczkę agility – Iwonę Gołąb.

Iwona regularnie startuje w zawodach agility ze swoimi dwoma psami rasy border collie – Raiderem i Kite, ma już na swoim koncie bardzo wiele osiągnięć a także prowadzi własną szkołę – Odlotowe Psy.

Iwona pokazująca jak poprawnie wskazać psu, którędy ma się on zwrócić. Tutaj Ace jako „demo dog”. (fot. B. Luchowska)

Jasny i wyraźny sygnał, a wszystko musi być w ruchu! Fleur bezbłędnie odczytuje intencje Iwony. (fot B. Luchowska)

Wśród teamów na seminarium pojawili się oczywiście także nasi klubowicze: Irena i Ra, Katka z Lilo i Vigo, Iwona i Ace, Ania i Rafi, Zosia i Illy, Leszek i Quick, Mirela i Emi

Były to zapewne dwa dni pełne wyzwań i nowych rozwiązań dla naszych uczestników – Iwona stawiała tory trudne technicznie, wymagające przemyślenia strategii – każdy błąd kosztował spóźnienie na kolejnych odcinkach toru, a w konsekwencji błędy – bo i dalsze części toru do najprostszych nie należały 🙂 Nasza mentorka bardzo dokładnie opisywała źródło problemu i jego rozwiązania, z reguły po kilku próbach udawało się pokonać wszelkie przeciwności.

Skupiona Quick, fot. Dominika Piwko

Mirela i dzielna Emi

Atmosfera była wyśmienita, wszyscy uczestnicy bardzo dobrze wspominają seminarium. Każdy wyciągnął dużo praktycznej wiedzy i pomysłów na to, co należy jeszcze przećwiczyć oraz nad czym należałoby się jeszcze skupić – bardzo owocny weekend! Mamy już kolejne plany na wizytę Iwony u nas 🙂 Oby pogoda dopisała, bo atmosfera i Iwona na pewno nie zawiodą!

Ra szykująca się na 2on2off, fot. Dominika Piwko

Dziękujemy Iwonie za ogrom wiedzy i nowych pomysłów, do zobaczenia (mamy nadzieję) wkrótce!

A także… ogromne podziękowania za wkład i trudy włożone w całą wspaniałą organizację tego seminarium należą się Irenie Kempińskiej! Która wspaniale poradziła sobie ze wszystkimi formalnościami i pilnowała harmonogramu. Irenko dziękujemy!

Więcej zdjęć, autorstwa Dominiki Piwko (znak DP na zdjęciach) i Beaty Luchowskiej (bez znaków) za które serdecznie dziękujemy obu paniom 🙂

agility 021 agility 020 agility 019 agility 018 agility 017 agility 016 agility 015 agility 015 (2) agility 014 agility 013 agility 012 agility 011 agility 010 agility 009 agility 008 agility 007

European Open – Belgia

European Open – Belgia

W tym roku EO były bardzo obleganą imprezą, między innymi ze względu na rezygnację wielu zawodników z Mistrzostw Świata. Ekstremalnych tam nie mogło zabraknąć!

Te prestiżowe zawody odbyły się w Belgii, w malowniczej miejscowości Neeroeteren.

 

 

Polska ekipa była bardzo liczna, w jej skład wchodziło czterech Extremalnych i ich dzielne pieski: Leszek z Quick, Iwona z Ace i Oppi, Irena Kempińska z Fru i Ra, Olga Kwiecień z Vigo

Pełna reprezentacja na EO

Polska na ceremonii otwarcia EO

Jak przystało na taką klasę zawodów, można było podziwiać wspaniałą rywalizację, a emocje były w tych dniach na najwyższym poziomie 🙂 Wspomnienia po takich przeżyciach zostają na zawsze!

 

Irena i Ra

Leszek i Quick

Iwona i Ace

 

 

Ceremonia otwarcia – Polska wśród innych krajów

Szczęście nie sprzyjało tym razem, gdyż na koncie żadnych ważniejszych sukcesów, za to możemy z przyjemnością poinformować, że Iwona z Oppi zakwalifikowały się do finałów EO.

Oppi

Iwona i Oppi – finały, fot. Birthe Verhaert

Iwona i Oppi – finały, fot. Birthe Verhaert

Za to jest wiele pomysłów i przemyśleń, co poprawić, by nasze agilitowanie było jeszcze lepsze 🙂

 

Ceremonia zamknięcia – humory dopisują!